poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jak Piłsudski w 1933 roku chciał zaatakować III Rzeszę...

Dzięki Józefowi Piłsudskiemu mogliśmy uniknąć II wojny światowej. Mogliśmy ocalić 50 mln ludzi. Europa mogła pozbyć się Führera zanim stworzył militarną potęgę. To własnie  Piłsudski jako jedyny z europejskich przywódców, widział zagrożenie dla całego kontynentu w zdobywającym władzę w Niemczech Hitlerze. Przez kilka lat prowokował Niemców, by doprowadzić do wojny prewencyjnej, którą Polacy z pewnością  by wygrali.

30 stycznia 1933 roku, dzięki poparciu większości generalicji, czołowych przedstawicieli przemysłu i finansjery, Adolf Hitler został powołany przez Paula von Hindenburga na stanowisko kanclerza Niemiec. 27 lutego tego samego roku, spłonął Reichstag(parlament) w Berlinie. Hitler wykorzystał oczywiście  to wydarzenie do własnych celów.  Przy neutralnej postawie Hindenburga rozwiązał parlament i rozprawił się z komunistami. 23 marca wprowadzono ustawę o pełnomocnictwach, czyli w praktyce przekazano całą władzę Hitlerowi.


Piłsudski dobrze znając  zbrodnicze plany Hitler, postrzegał  w nim zagrożenie pokoju panującego w tym czasie w Europie. Marszałek dobrze zdawał sobie sprawę, że wybuch następnej wojny to tylko kwestia czasu. Nie był temu obojętny, bo wiedział, iż areną walk znowu może stać się Rzeczpospolita. Adiutant Lepecki zapytał kiedyś Piłsudskiego, czy Hitler ma zamiar napaść na Polskę. Piłsudski odpowiedział: "Nawet gdybyśmy to my na niego napadli, to też byłaby obrona" . Dlatego też Marszałek rozpoczną przygotowania do wojny prewencyjnej, nie przestając przy tym prowokować Niemców. Znamienny był incydent z 15 czerwca 1932 r., kiedy to na jego osobisty rozkaz,  bez zgody niemieckich władz Wolnego Miasta Gdańska, do portu wpłynął polski kontrtorpedowiec "Wicher", by czynić honory wobec wizytującej miasto  eskadry okrętów brytyjskiej Royal Navy.  Do tego załoga "Wichra" otrzymała rozkaz otwarcia ognia do najbliższego budynku rządowego, gdyby władze przeciwstawiały się polskiej banderze.  Po objęciu przez Hitlera  stanowiska kanclerza w 30 stycznia 1933 roku, Piłsudski brał pod uwagę możliwość krótkiego i lokalnego konfliktu z Niemcami wiosną 1933 r. Chciał rozdrażnić Hitlera by to on pierwszy zaatakował. 6 marca 1933 r. polski transportowiec "Wilia" wyładował w polskiej strażnicy na Westerplatte dodatkową, nieprzewidywaną w umowach kompanię piechoty. Pół roku później w Krakowie na Błoniach zorganizowano największą w historii Polski defiladę kawalerii.  Ściągnięto na nią najlepsze jednostki w pełnym uzbrojeniu- tak jakby wyruszały na wojnę. 6 października 1933 roku, w całej Polsce gen. Gustaw Orlicz-Dreszer zarządzi alarm bojowy. Zorganizowano wtedy ćwiczenia zaraz przy granicy z Niemcami, w których wzięło udział około  80 % dużych  jednostek Wojska Polskiego. Tego dnia zgromadzono między Katowicami a Krakowem 110 tyś WP w pełnej gotowości. Na skutek doniesień Abwery, Niemcy potraktowali poważnie możliwość ataku ze strony Polski. Przestraszony minister wojny gen. von Blomberg, wydał 25 października 1933 r. dyrektywę dla niemieckich sił zbrojnych na wypadek wybuchu konfliktu z Polską.

 Rewia kawalerii Wojska Polskiego w Krakowie 6.10.1933 r . Była ona jedynie fragmentem alarmu bojowego dla wszystkich jednostek Wojska Polskiego na wypadek wojny z Niemcami

2 maja 1933 roku, Piłsudski złożył Hitlerowi oficjalne ultimatum ; albo  Niemcy wyrzekną się  żądań rewizji granicy z Polską, albo wojna! Hitlerowi przekazał to w imieniu Marszałka, na spotkaniu w gmachu Kancelarii Rzeszy Alfred Wysocki, polski poseł w Berlinie. Hitler był wstrząśnięty,  wtedy jeszcze nie dysponował potężną armią. Dlatego nie pozostawało mu nic innego, jak tylko przyjąć ultimatum i dalej przestrzegać obowiązujących traktatów. Tydzień wcześniej w Berlinie odbyła się narada; Hitler i członkowie Reichswery dyskutowali na temat możliwości ataku ze strony Polski. Generałowie przekonali Hitlera do ustąpienia  Polsce, argumentowali to, tym iż  Niemcy mogą skutecznie bronić przed Polakami jedynie 50-kilometrowego frontu  i nie posiadają  środków na prowadzenie wojny.

Wojsko Polskie w 1933 roku miało duże szanse wygrać wojnę z Niemcami. III Rzesza tkwiła wtedy w kryzysie gospodarczym. Hitler chciał szybko zmilitaryzować armię, ale okazało się to nie takie łatwe. Niemcy nie posiadały armii, jedynie słabą, 100 tys. Reichswerę. Piłsudski natomiast miał do dyspozycji 400 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy, małą ilość sprzętu zmotoryzowanego, ale Niemcy przez ograniczenia Traktatu Wersalskiego mieli jeszcze mniej. Polska artyleria, mobilne i znakomicie uzbrojone w działa, karabiny maszynowe i moździerze brygady kawalerii dawały nam dużą przewagę.  Przeprowadzając mobilizację powszechną mogliśmy pozyskać dalsze 250- 300 tys. żołnierzy. Mieliśmy też zapasy amunicji, gdy Niemcy nie mieli ich wcale. Prusy Wschodnie, Wolne Miasto Gdańsk i zachodnia część Śląska były praktycznie bezbronne, można było zająć je prawie bez walki.


Piłsudski dobrze zdawał sobie sprawę, że nie  zdoła sam obalić Hitlera. Dlatego wielokrotnie zwracał się do przywódców innych państw. Próbował zwrócić uwagę na rosnące zagrożenie ze strony nazistowskich Niemiec. Najbardziej zależało mu na wsparciu Francji i Wielkiej Brytanii. Kierował do nich licznie zapytania, czy w razie ataku będą w stanie pomóc Polsce. Odpowiedzi nie brzmiały zachęcająco. Francja i Anglia nie widziały w Hitlerze niebezpieczeństwa. Nad Sekwaną uważano go raczej za oszołoma. Zresztą, gdy w 1939 Niemcy zajmowali Sudety i Czechosłowację, Francja i Anglia nadal nie zdawały sobie sprawy z powagi sytuacji.  Problem zauważyły  dopiero w 1940 roku, gdy Hitler najechał na Europę Zachodnią, w tym na Francję. Anglicy obawiali się, że wojna z Niemcami przyniesie 30 tys. ofiar i nie chcieli zaryzykować. Ciekawe czy ignorowaliby Piłsudskiego gdyby wiedzieli, że II wojna światowa przyniesie niebotyczną liczbę, 50 mln ofiar. 
 25 lipca 1932 Polska  zawarła pakt o nieagresji z Rosją, aby na wypadek wojny z Hitlerem nie dostać ciosu w plecy od Stalina. Intencje Piłsudskiego dobrze pokazuje jego rozmowa z ppłk. Kazimierzem Glabiszem, oficerem do zleceń Marszałka:

"Marzeniem Niemiec jest doprowadzić do kooperacji z Rosją, jak za czasów Bismarcka. Dojście do takiej kooperacji byłoby naszą zgubą. Do tego dopuścić nie można. Mimo ogromnych różnic w systemach i kulturze Rosji i Niemiec, trzeba stale pilnować tej sprawy. Na świecie powstały już dziwniejsze sojusze. Jak przeciwdziałać? Zależnie od danej koniunktury: bądź nastraszaniem słabszego, bądź kolejnym odprężaniem stosunków. Gra będzie trudna przy paraliżu woli i krótkowzroczności Zachodu oraz nieudania się moich planów federacyjnych"

Mimo niezrozumienia w rządach Francji i Anglii, Piłsudski nie zrezygnował z wojny prewencyjnej. Zwracał się o poparcie dyplomatyczne  również do USA. Przyjaźnił się z prezydentem Hooverem, który tak jak Piłsudski rozumiał zagrożenie hitlerowskie. Na polecenie Hoovera podjęte zostały sekretne konsultacje dyplomatyczne i wojskowe z Polakami. We wrześniu 1932 roku do Warszawy przyjechał gen. Douglas MacArthur, szef sztabu amerykańskich sił lądowych. Otrzymał od Polaków najtajniejsze szyfry sowieckie "Fiołek" (stosowany przez Rosjan do 1954 r.) i "Rewolucja" i elementy niemieckiej maszyny szyfrującej- Enigmy( w grudniu 1932 roku, polscy inżynierowie złamali jej szyfr)


















Mimo to dzięki demonstracji siły militarnejNiemcy dwukrotnie ugięły się pod polskim ultimatum co pozwoliło uzyskać pewne ustępstwa oraz zawarcie  paktu o nieagresji. Po śmierci Piłsudskiego, rozpoczęła się polityka balansowania pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. Nowy marszałek, gen Edward Rydz-Śmigły określił stan polskich sił zbrojnych jako "bliski katastrofy". Mimo, że Niemcy odbudowali potęgę gospodarczą, to Niemieccy generałowie nadal obawiali się polskiego wojska, uważali że Niemcy będą gotowe do wojny dopiero w 1942 roku i stanowczo sprzeciwiali się atakowi na Polskę we wrześniu 1939 roku, czym wywołali wściekłość Hitlera.


46 komentarzy:

  1. błąd, literówka:
    "Po objęciu przez Hitlera stanowiska kanclerza w 30 stycznia 1939 roku"

    OdpowiedzUsuń
  2. Warszawa to chyba trochę nie w tym miejscu na mapie, chyba że w 20leciu miedzywojennym przemieściła sie troche dalej na Wschód:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, chyba panujące ostatnimi czasy, wiatry zachodnie nieco ją zniosły... :)

      Usuń
    2. Kowno też w miejscu Wilna... :>

      Usuń
    3. Nie no, Wilno jest w Polsce, jak zawsze :)

      Usuń
    4. W miejscu Warszawy powinien być raczej Brześć nad Bugiem.

      Usuń
  3. Piłsudski to był naprawdę wybitny wódz. Jak bardzo byłby potrzebny w dzisiejszych czasach! Przy jego determinacji, pomyśle na politykę i dowódczych zdolnościach Polska mogłaby być dziś potęgą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Niestety, teraz rządzi w Polsce niemiecki Rudy agent na usługach kanclerz N.

      Usuń
  4. Jak zawsze wszystko zachód spartolił ;/. Tu nie poparli koncepcji Piłsudskiemu. W 1938 w imię pokoju oddali nazistom Czechosłowację, w 39' zamiast zaatakować Niemców i spróbować ich pokonać razem z Polską na 2 fronty, to spokojnie się przyglądali. A teraz to samo z Ukrainą. Nie zrobili nic by uniemożliwić aneksję Krymu, a cały czas słyszymy ich jak mówią, że bronią integralności terytorialnej Ukrainy. Ciekawe co będzie następne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojna między Ukrainą i Rosją, Europa się w to nie wtrąci tak jak na początku II WŚ, gdyż będą uważali, że Rosja nie jest dla nich zagrożeniem, dopiero jak zanadto się zbliży do NASZYCH granic, będą się zastanawiać nad jakąś interwencją. Polityka to korzyści, ale i strach przed utraceniem wpływów, dlatego to wszyscy są tak ostrożni. Inaczej byłaby tu dalej hulanka jak w Jugosławii.

      Usuń
  5. W końcu Gdańsk byłby Polski. Turków w Europie by nie było. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielka szkoda, że zachód okazał się tak krótkowzroczny

    OdpowiedzUsuń
  7. Tu pokazuje się krótkowzroczność Zachodu... to tylko jeden z wielu przykładów.
    Najlepszym momentem na atak był rok 1933, Niemcy w rozsypce, lecz sprężali się z armią, technologią. Nawet wyśmiewana przez niektórych nasza wspaniała kawaleria pokonałaby Niemców (chociaż kawaleria była przystosowana do walki w polu - czytaj w Rosji). Niemcy byłyby marionetkowym państewkiem (jak kiedyś PRL, albo teraz Białoruś i Ukraina) lub całkowicie podbitym przez nas od wschodu i Francji z zachodu. Polska stałaby się najważniejszym państwem w Europie, najbogatszym i z aspiracjami do panowania nad światem (ekonomiczno-gospodarczego albo nawet czysto wojskowego)... Język polski stałby się urzędowym językiem w wielu krajach, nawet Anglicy staraliby się nas zrozumieć - a nie na odwrót.
    Jednakże wojna musiała być w kooperacji z Francją... Łatwiej, szybciej i od razu byśmy mieli sojusznika na lata.
    Nawet zima 1935/36 byłaby lepszym rozwiązaniem niż 1939 i pogrom Polski (przezbrojenie i reorganizacja armii miała skończyć się w 1942 (np. samolot Łoś przejęty przez Luftwaffe)).
    Obyśmy znowu nie zaprzepaścili takiej szansy.
    janek_kozak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Hah, a mnie wciąż zastanawia jedno; Niemcy podobno przegrały wojnę, a teraz to one mają najwyższe PKB w Europie i są jednym z najlepiej rozwiniętych krajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A słyszałeś o tzw. planie Marshalla? Środki z niego moglibyśmy dostać również my, gdyby nie... czerwona hołota ;)

      Usuń
    2. Nie plan Marshalla lecz reforma gospodarcza Erharda. Wiele krajów skorzystało z planu Marshalla a dziś wyglądają różnie ;)

      Usuń
    3. A jak myślisz skąd mieli kapitał. Herman Josef Abs zajmował się zagarnianiem pożydowskiego mienia i jako przedstawiciel Deutche Bank przejął bank Mendelsson & Co i spór trwa czy to była likwidacja powiernicza czy też aryzacja. Abs w czasie wojny miał koncern chemiczny w pobliżu...Auschwitz, w którym pracowali więźniowie.

      Usuń
    4. Niemcy zachodnie były wspierane mocno przez USA. Bano się cały czas napaści ZSRR a Niemcy to kiedyś była granica i miejsce żelaznej kurtyny.

      Usuń
  9. Piłsudski jako jeden z nielicznych wiedział, że cel uświęca środki. Jedno jest pewne - nie byłoby napewno gorzej niż pokazała historia...
    Wywołując sami wojnę z Nemcmi po roku 32' napewno prowadzilibyśmy wojnę tylo na 1 froncie co już daje nam 2x lepsza sytuację niż w 39' (Rosja nie wmieszałaby się w tym czasie bo była pochłonięt swoimi sprawami), po drugie to my atakujemy wiec my mamy po swojej stronie element zaskoczenia i wybieramy czas i miejsce. Jestem niemalze pewien że byłaby to krótka i małokrwawa wojna, któa szybko po pierwszych potyczkach okołograniczcznych zakończyłaby się traktatem na korzyść Polski.
    Dałoby nam to możliwośc pokierowania całym rejonem środkowo-wschodniej Europy. Niemcy byłyby przygaszone a państwa: Czechosłowacja, Węgry, Rumunia na pewno oddałyby się pod ochronę Polski widząc taki sukces naszego kraju i rosnącą potęgę i plany mocarstwowe ZSRR na wschodzie. Może sojusz obronny? Kto wie.. :) ZSRR wstrzymałby się z ekspnsja na zachód albo ostrożniej patrzyłby w tę stronę.
    Co do III Rzeszy - taka klęska przygasiłaby fanatyzm Niemców idących za Hitlerem i byłaby szanasa na odsunięcie go od władzy.
    Jak widać wizji sporo i wszystkie raczej skłaniają się w pozytywną wersję. Szkoda ze nie doszedł ten pomysł do skutku bo historia Polski mogłaby ponownie potoczyc ciekawie i bardzo pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Decyzje o wybuchu II wojny swiatowej, tak jak i Holokauscie zapadly w Stanach Zjednoczonych na dlugo przed jej rozpoczeciem. Polska Armia mogla napasc na Niemcy nic nie zyskujac a jedynie niepotrzebnie wykrwawiajac sie. Jozef Pilsudski pomimo swego autorytetu nie byl najwiekszym graczem politycznym w tym czasie na swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe spostrzeżenie Joe Chal. II Wojna Światowa była planowana w kuluarach. Z drugiej strony mogliśmy dalej rozwijać siły do ewentualnej wojny. Tego niestety nie robiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joe chal ma chyba na myśli wsparcie finansowe Roosevelta dla Trzeciej Rzeszy w latach `30.

      Usuń
  12. wielka szkoda, iż Marszałek Piłsudski nie poprowadził polityki Rzeczypospolitej pare lat dłuzej.
    Dzieki niemu odzyskalismy niepodleglość, dzięki niemu mielismy stabilizację (choc prawie ją utracilismy jak władzę przejął rząd cywilny, na szczęscie Marszałek był w pogotowiu). Dobrze również rozumiał sytuację w jakiej znalazła sie Rzeczypospolita w okresie międzywojennym. Polska może i była dużym krajem, ale nie oszukujmy się, iż po 120 latach "niebycia" staliśmy się nagle mocarstwem, z którym się wszyscy liczyli.
    Nadal byliśmy ziarnem grochu w oku naszych sąsiadów, agresywnych i niezwykle niebezpiecznych!!!

    Wielkim sukcesem, wręcz cudem było pogonienie bolszewików w 1920, zaraz po odzyskaniu niepodleglości...szok! (swoją drogą mieliśmy niezłe terytorium w tamtym okresie :) ), ale czy mogliśmy sie czuć bezpiecznie? Raczej nie.

    W latach 20ych mogliśmy zaatakować i Rosję i Rzeszę, byliśmy mocni, to prawda, moglismy iść za ciosem, ale tak się niestety nie stało.
    Byliśmy zagrożeniem dla Rzeszy, jednak tylko w początkowym okresie faszyzmu, kiedy Niemcy byli jeszcze pogrążeni w kryzysie i zanim Hitler nie zrobił z Rzeszy machiny wojennej. Pomysł odważny i to byłoby naprawdę COŚ :)
    A może sprawdziłyby się informacje z brytyjskich gazet i "imperialistyczne" zapędy Rzeczypospolitej na tym by się nie skonczyly?? Poszlibyśmy za ciosem?
    Byliśmy również zagrożeniem dla Sowietów, których armia była czyszczona z kadry oficerskiej, a terror na całym terytorium raczej nie przysparzał wiernych poddanych.
    Faktem jest, iż tego nie zrobiliśmy.
    W późniejszym okresie dostaliśmy druga okazję ekspansji na Wschód, warto tu przytoczyć książkę Piotra Zychowicza " PAKT Ribbentrop-Beck", gdzie najwyżsi przedstawiciele III Rzeszy byli czestymi goścmi w Warszawie i proponowali przymierze.
    Książka wzbudziła sporo kontrowersji w moim mysleniu, przedstawia całkowicie inny scenariusz, warto zajrzeć.
    Rzesza już się zbroiła na potęgę, ale była przyjaznie nastawiona do Polski, to dziwne, fakt, ale może faktycznie chcieli z nami ramię w ramie…?
    W każdym bądź razie podpisali pakt o nieagresji i do momentu kiedy Beck nie podpisał z Zachodem „papierów” nasze stosunki były…jak najbardziej poprawne. „Góra” spotykała się bardzo często i to niezbyt oficjalnie. Z drugiej strony Hitler dokończył budowę fortyfikacji na naszej zachodniej granicy (wał pomorski, Międzyrzecze itd.). Przed kim?

    Rzeczypospolita była między dwoma hienami, z jednej strony czerwoni, którzy chcieli iść na Zachód, z drugiej strony Niemcy, którzy chcieli...no własnie?
    Najpierw uderzyć na Europę Zachodnią, a później z Polską na Wschód dzieląc się podbitymi ziemiami? Czy traktować nas jak wasali? A może jednak od początku planowali napad na Polskę i podpisanie kolejnego rozbioru z Sowietami? Jednak sami obawiali się komunizmu i ich ideologia była całkowicie odmienna. A może najpierw uderzyc na Wschód a pózniej jak Włosi, Rumuni, Węgrzy i inni przejść na strone mocniejszego (czyli aliantów) przeciwko Rzeszy?

    Jeszcze zobaczmy co nam dał pakt z Francuzami i Angolami? prócz papierowego wsparcia moralnego, a później w Jałcie sprzedaży naszych ziem Sowietom w podzięce za pomoc w zwyciestwie nad Rzeszą... chyba nic.
    Nigdy nie mielismy wspólnych celów z tymi Państwami, dopiero teraz w dobie globalizmu zbliżyliśmy się.

    Tymczasem najwięksi tamtych czasów zniszczyli, przeorali i rozkradli nasze ziemie nieodwracalnie, i to jest fakt.

    Ciężko powiedzieć co byloby gdyby, - ale nasi politycy chyba coś wiedzieli w końcu wywiad działał pręznie?
    Polemizować możemy, ale jakby się historia potoczyła „gdyby” to możemy tylko gdybać …

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze gdy czytam takie artykuły, mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony czuję dumę, że kiedyś państwo polskie było potężne, odnosiło sukcesy, liczyło się w Europie, a z drugiej - smutek, że historia potoczyła się nie na naszą korzyść. Cóż, biegu historii zmienić nie można, ale zawsze możemy patrzeć w przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze gdy potrzebowaliśmy wsparcia od francji i anglii oraz ich silnej decyzji oni zaskakiwali niezdecydowaniem i brakiem poparcia
    tomasz schefke

    OdpowiedzUsuń
  15. My Polacy mamy dumę i jasność umysłu tylko tyle że leżymy w sercu Europy i to nas zawsze gubiło :(

    OdpowiedzUsuń
  16. by miec - tzreba miec - polacy nie mieli - a narody eurpe 1933 - nalezala do patentow na spraktykowanie kolejnej wojny swiatowej - by rozwijajac technologie - dajaca niebywale korzysci scislej elycie swiata z zalozenia nie liczacej sie ze stratami ludnosci cywilnej , bo biznes - to biznes !

    OdpowiedzUsuń
  17. to have - you have - did not have poles - and the nations of Europe 1933 - belonged to the patents to practice the next world war - by developing technologies - Unclassifiable extremely strict elycie world benefits from the assumption not counting the losses of civilians, because the business - this business!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dlaczego Warszawa na tej mapie leży nad Bugiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oficjalnie to mała pomyłka grafika, ale tak naprawdę to robota masonów, którzy chcą wznieść nową Warszawę nad Bugiem :)

      Usuń
  19. Rzadko poruszana sprawa, ciekawie przedstawiona!

    OdpowiedzUsuń
  20. Divide et impera (dziel i rządź). Nie jest sztuką wywołać wojnę samemu biorąc w niej udział, sztuką jest "napuścić" innych w taki sposób, aby konsekwencją takiego konfliktu, obojętnie jak by się on nie skończył, był interes własny. Jakie są na to przykłady historyczne? Nie ma najmniejszej potrzeby szukać ich w literaturze naukowo-historycznej, na naszych oczach to się dzieje. Od 1945 nieprzerwanie do dnia dzisiejszego trwa nieustanny kontrolowany światowy konflikt militarny w różnych ich punktach naszego globu. Kto go inicjuje czerpiące z tego bilionowe zyski? Światowa finansjera. Dlaczego w tych konfliktach nigdy nie bierze bezpośrednio udział np. Izrael, ograniczając się tylko do bezpośrednich swoich granic. Niby po co? Od tego jest masa innych państw- frajerów miedzy innymi Polska.
    (...) To jest nasza wojna (...) powiedział pewien polityk z Polski będąc Prezydentem o konflikcie Irackim, rozszerzonym później na Afganistan w rozmowie z czynnikami politycznymi Izraela. Walczymy w waszym interesie.
    Wracając do tematu. Piłsudzki razem z całą ówczesną Polską był pionkiem w grze. Zachód dopiero by zacierał ręce, gdyby do takiego konfliktu doszło ograniczającego się do terenów Niemiec, Polski i Rosji. Obłowiliby się finansowo ile wlezie, zwłaszcza Stany Zjednoczone z swoim "biurem finansowym". Tylko naiwniak myśli, że sam Hitler wywołał II Wojnę Światową. A ciekawe kto zarabiał olbrzymie pieniądze na samych zbrojeniach, tym bardziej, że cały świat wówczas przechodził ogromny kryzys finansowy. "Najlepszym lekarstwem" na jego zwalczenie jest wojna. Nikt chyba nie uwierzy, że o potężnych zbrojeniach nikt nie wiedział. Zbrojenia odbywały się za cichym lub nawet oficjalnym przyzwoleniem krajów zachodnich. A to, ze "pies" urwał się z łańcucha i dotknęło to również zachód pewnie potraktowano to jako wypadek przy pracy. "Ci co trzeba" forsy i tak zarobili ile wlezie a to, że przy tym zginęło dziesiątki milionów osób nie ma to dla finansjery żadnego, najmniejszego znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta mapa jest bardzo niepoprawna Warszawa jest za bardzo na wschodzie i w dodatku nie nad Wisłą.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakos mnie ten art. nie przekonal. Zwlaszcza....
    https://www.google.com/search?q=pogrzeb+pilsudskiego+w+berlinie&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0CCcQsARqFQoTCKK84LncgccCFYY8Pgod6FID0Q&biw=1280&bih=689#imgrc=pgL8UoRfEhLNHM%3A

    OdpowiedzUsuń
  24. W 33 Niemcy by zostali pokonane a tak to pokonaliśmy z zachodem i ruskimi w 45. I po co tyle ofiar ? może wygraliśmy wojnę ale jakim kosztem ? to było pyrrusowe zwycięstwo, a tak to w 33 byśmy wygrali z Niemcami małym kosztem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Drobne sprostowanie. Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki (Czyli ci, którzy złamali szyfr "Enigmy") nie byli inżynierami, tylko matematykami. Sam jestem matematykiem i zależy mi na docenieniu naszego zawodu
    Pozdrowienia!
    Stary Zbój

    OdpowiedzUsuń
  26. coz nam pozostalo?tylko gdybac POLSKA zawsze byla sama.jesli obejrzec filmy to IIws wygraly panstwa europy i usa polska "nie walczyla"takich mamy sojusznikow.dobrze ze dzis zbroimy sie mocniej bo moim zdaniem wojna jest blisko,i to my sami musimy umiec sie obronic a nastepnie nawet zaatakowac agresora.Hitler obawial sie wojny z POLSKA bo zdawal sobie sprawe jaka sile i wole waki ma POLSKI ZOLNIEZ i kazdy POLAK.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  27. coz nam pozostalo?tylko gdybac POLSKA zawsze byla sama.jesli obejrzec filmy to IIws wygraly panstwa europy i usa polska "nie walczyla"takich mamy sojusznikow.dobrze ze dzis zbroimy sie mocniej bo moim zdaniem wojna jest blisko,i to my sami musimy umiec sie obronic a nastepnie nawet zaatakowac agresora.Hitler obawial sie wojny z POLSKA bo zdawal sobie sprawe jaka sile i wole waki ma POLSKI ZOLNIEZ i kazdy POLAK.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  28. zgodze sie ze zawsze maskowano Polskie zaangazowanie w obrone europy i innych krajow.Dzisiaj nawet nasi historycy nie ucza tego co trzeba. Ucza mlodych o zamachach na ameryke i inne kraje. Uwazam ze powinnismy isc sladami PILSUDSKIEGO i jako nizalezne panstwo robic swoje,bo tak naprawde historia sie powtarza i wierzac ze europa nam pomoze przyniesiemy zgube naszym nastepnym pokoleniom.Latwo zauwazyc ze Polska nie ma zdania -jak w nowoczesnej europie maja postepowac niemcy,francja czy inne kraje,a nam wtacaja sie w wewnetrzne sprawy tj.jak mamy byc uzbrojeni by nie urazic ruskich i zamknac kilka fabryk broni bysmy nie posiadali wlasnego niezbadanego arsenalu.Powinnismy wyciagnac wnioski z histrii.Mowie wam ze za kilka lat bedzie to samo rosja uderzy w polske a wszyscy nasi "sojusznicy"odwroca glowy i powiedza ze byla mozliwosc dyplomacji,ale polska nie chciala o tym slyszec.I tak czeka nas to samo co ukraine tylko ze tu rusek siegnie po wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystko Polskie finanse w jednym miejscu szybkofinhelp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń