wtorek, 5 maja 2015

Zaginiona cywilizacja nadludzi


Ludzie od wieków fascynują się poszukiwaniem zaginionych cywilizacji, wysoko rozwiniętych mateczników, które miały być praojczyzną gatunku ludzkiego. W każdej takiej historii rajską, nad wyraz inteligentną rasę nadludzi niszczy kataklizm, kładąc tym samym kres potędze. Resztki ocalałych, w różnych zakątkach świata zakładają nowe podobne do siebie cywilizacje. Taką wysoko rozwiniętą rasą nadludzi mieli być Atlantydzi, których dorobek został pogrzebany przez serię trzęsień ziemi, a w końcu zalany przez morskie wody. Ci, którzy przeżyli kataklizm stworzyli  nowe cywilizacje- Majów, Egipcjan, Azteków i Babilończyków. Inną zaginioną- jeszcze o wiele starszą od Atlantydy cywilizacją miała być Lemuria, zwana również  Mu.


Lemuria miała  znajdować się na południowym Oceanie Spokojnym. Tysiące skalistych wysp rozrzuconych po setkach mil Pacyfiku, m.in Wyspy Wielkanocne, Tahiti, Hawaje i Samoa, uważa się za pozostałości tego rozległego kontynentu. Mu właściwie nie ma długiej historii, nie wspomina się też o niej w żadnej ze starożytnych mitologii, jak również nie wspomina o niej żaden pisarz, historyk, ani filozof przed XIX wiekiem.  W połowie XIX wieku teoria Lemurii była chętnie stosowana przez naukowców i badaczy wyjaśniających niezwykłą wymianę rozmaitych zwierząt i roślin w obrębie Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku. Nazwa Mu została nadana przez archeologa-amatora Augusta le Plongeona, który jako pierwszy dokonał fotograficznej archiwizacji ruin Chichen Itza na Jukatanie w Meksyku. Dobre imię Plongeona zostało nadszarpnięte po jego nieudolnej próbie przetłumaczenia księgi  Majów znanej jako "Kodeks Troano". Plongeon zinterpretował część tekstu "Kodeksu Troano" i wyciągnął z niego wnioski, że Majowie z Jukatanu byli przodkami Egipcjan oraz wielu innych rozwiniętych cywilizacji. Wierzył też, że starożytny kontynent, który nazwał Mu  został zniszczony przez wybuch wulkanu, a ocaleni cudem z katastrofy założyli cywilizację Majów. Plongeon utożsamiał trochę błędnie Mu z Atlantydą i utrzymywał, że Królowa Moo, pierwotnie pochodząca z Atlantydy, podróżowała do Egiptu, gdzie znano ją jako Izis i gdzie założyła cywilizacje egipską. Eksperci od archeologii i historii Majów uznają interpretacje Plonegeona za całkowicie błędną. Wiele z tego co odczytał jako hieroglify, okazało się tylko zwykłym ozdobnym ornamentem.

Ale nie tylko August le Plongeon wierzył i próbował dowieść istnienia starożytnego kontynentu Mu. Lemuria inna nazwa tego samego lądu, też pochodzi z XIX wieku i została nadana w 1864 roku, przez angielskiego zoologa Philipa Sclatera. A wszystko za sprawą niemieckiego przyrodnika i zagorzałego darwinistę Ernsta Heinricha Haeckela, który wysunął teorię, że nasz zaginiony ląd spinał niczym most wybrzeża Oceanu Indyjskiego, a dokładnie łączył Madagaskar z Indiami. Teoria ta miała tłumaczyć rozpowszechnienie się lemurów, które występują w Afryce, na Madagaskarze, na półwyspie Indyjskim i w Indiach Wschodnich. Haeckel tak samo jak Plongeon trochę się zagalopował w swoich teoriach, podając iż lemury są przodkami całego gatunku ludzkiej, a kontynentalny pomost między Madagaskarem a Indiami pełnił zapewne rolę kolebki rasy człowiekowatej. W XIX Haeckel nie był odosobniony w swoich teoriach, bowiem zjawisko dryfu kontynentów było wtedy pojęciem obcym (Zaproponował je dopiero w 1912 roku Alfred Wegner, ale nie zyskał powszechnej akceptacji). Dlatego wielu naukowców-ewolucjonistów na początku i w połowie XIX wieku, wyjaśniali rozprzestrzenianie  się fauny i flory w obrębie Oceanu Indyjskiego istnieniem zatopionych lądów, które miały zespalać odległe części...

Gdy wraz z rozwojem nauki i poznawaniem otaczającego świata teoria Lemurii odchodziła w zapomnienie, w 1931 roku wraz z publikacją dziwnej książki pułkownika Jamesa Churchwarda - The Lost Continent of Mu znów temat rozgorzał. Autor utrzymuje, iż zaginiony kontynent Mu rozciągał się kiedyś od obszarów północnych Hawajów na południe aż po Fidżi i Wyspę Wielkanocną. Według pułkownika, Mu początkowo była rajskim ogrodem oraz wysoko rozwiniętą technologicznie cywilizacją liczącą 64 miliony mieszkańców. Około 12 tysięcy lat temu, Mu została zniszczona przez trzęsienie ziemi, a następnie zalana przez zburzone wody Pacyfiku. Atlantyda, kolonia Mu, zniknęła tysiąc lat później w wyniku takiej samej katastrofy. Wszystkie światowe cywilizacje od babilońskiej po egipską, kończąc na cywilizacjach Ameryki były pozostałymi koloniami Mu. Churchward utrzymuje, ze te wszystkie informacje zdobył, gdy w młodości służył w Indiach podczas wielkiego głodu lat osiemdziesiątych XIX wieku. Miał je pozyskać od zaprzyjaźnionego hinduskiego kapłana, który jak opowiadał, był wraz z kuzynem ostatnim, którzy pozostali z liczącego 70 tysięcy lat ezoterycznego zakonu założonego na Mu pod nazwą Bractwo Naacal. Kapłan pokazał Churchwardowi liczne starożytne tabliczki zapisane przez Naacalów w starożytnym zapomnianym języku, prawdopodobnie pierwotnym języku ludzkości, którego odczytywania nauczył młodego oficera. Churchward jednak nigdy nie podał żadnych dowodów na obronę swojej teorii. Nigdy też nie opublikował przekładów zagadkowych tabliczek Naacalów.


Idee Lemurii jako bytu nieistniejącego fizycznie miejsca, a bardziej jako zaginioną duchową krainę, głosiła rosyjska okulistyczna pisarka Helena Bławatska. W 1875 roku wraz z prawnikiem Henrym Steel Olcottem założyła w Nowym Jorku Towarzystwo Teozoficzne. Jest to ezoteryczna organizacja powołana do badań nauk mistycznych zarówno w chrześcijaństwie jak i religiach Wschodu. W swojej książce Doktryna Tajemnic, opisuje historię, której początek dał miliony lat temu Pan Płomieni i opisuje Pięć Podstawowych Ras, istniejących na ziemi, a z których każda oprócz ostatniej wyginęła w kataklizmie. Trzecia z tych podstawowych Ras nazywa Lumurianami. Według niej, żyli oni milion lat temu, byli dziwacznymi olbrzymami o zdolnościach telepatycznych, którzy trzymali dinozaury jako zwierzaki domowe. Lemurianie ostatecznie zniknęli, kiedy ich kontynent zatonął w wodach Pacyfiku. Potomstwo Lemurian było Czwartą Rasą- Atlantydami, którzy doprowadzili do własnego upadku, używając czarnej magii . Ich kontynent zanurzył się w wodach oceanu 850 tysięcy lat temu. Obecnie ludzie są Piątą Rasą i tak na marginesie, również zmierzają do samozagłady. Bławatska utrzymuje, że tego wszystkiego dowiedziała się z Księgi Dzyan, rzekomo napisanej na Atlantydzie. W swoich dziełach często odwoływał się do Philipa Sclatera, to właśnie on wymyślił nazwę Lemurii. Obecnie istnieje grono naukowców, jasnowidzów  i zwykłych fascynatów, którzy wierzą i próbują odnaleźć zaginioną krainę Lemurii. Jest wręcz paru rzekomo pamiętających  swoje przeszłe życie na zaginionym kontynencie.


W czasie ostatnich dwudziestu pięciu lat temat Lemurii znów wrócił na pierwsze strony gazet, a wyznawcy teorii zaginionego kontynentu wręcz skakali z radości. A to wszystko za sprawą podwodnych odkryć jakich dokonano na Pacyfiku. W 1985 roku u południowych wybrzeży wyspy Yonaguni- najbardziej na zachód wysuniętej wyspy Japonii, organizator wycieczek podwodnych odkrył nieznany wcześniej zatopiony gmach w kształcie piramidy schodkowej. Krótko potem profesor z Uniwersytetu na Okinawie, Masaki Kimura potwierdził odkrycie budowli o 27 metrach wysokości i 182 metrach szerokości. Ten kamienny ziggurat- część podwodnego kompleksu kamiennych budowli datuje się na okres miedzy 3000 a 8000 lat temu. Niektórzy twierdzą, iż mogą być to ruiny zatopionej cywilizacji pokroju Lemurii, a budowle śladem najstarszej odnalezionej architektury.


W 2001 roku dokonano następnego wielkiego odkrycia. Mianowicie, odkryto ruiny ogromnego miasta na głębokości 36 metrów w Zatoce Kambajskiej u zachodnich wybrzeży Indii. Rok później uzyskano obraz metodą akustyczną i znaleziono ślady ludzkiego osadnictwa. Przede wszystkim doszukano się ceramiki, fragmentów murów, korali, fragmentów rzeźb i co najważniejsze znaleziono ludzkie kości. Gdy drewno ze znalezionego budynku poddano badaniu metodą węgla radioaktywnego, dokonano szokującego odkrycia; okazało się, że ma około 9500 lat, czyli zatopiona osada powstała 4000 lat wcześniej niż najstarsza znana w Indiach cywilizacja. Badania w tym miejscy nadal trwają, a wyniki mogą całkowicie wywrócić nasze wyobrażenie o świecie starożytnym, jak i historii naszego gatunku....

Bibliografia:
Ukryta historia- Brian Haughton 
infra,org.pl
wikipedia.org


2 komentarze:

  1. Dodatkowa praca dla wszystkich chcących dorobić sobie przez
    internet. Można zarobić klikając w reklamy. Jeśli posiadasz komputer z dostępem do internetu to praca dla ciebie. Rejestrując się poprzez poniższy link od razu możesz otrzymać 8 zł.
    Dodatkowo rejestrując się dostajemy sporo bonów do popularnych sklepów i zwrot części wydanych pieniędzy.
    www.qassa.pl/285783
    www.qassa.pl/285783
    www.qassa.pl/285783

    OdpowiedzUsuń
  2. Klaus Dona twierdzi,stawiając na szali swoje nazwisko,autorytet i wiarygodność,że na granicy Mali i Gwinei znajduje się wyrzeźbiony w skale posąg kobiety,czy też jej popiersie,o gigantycznych rozmiarach,
    datowane na co najmniej 12 tys.lat wstecz.
    Skała ma nienaturalnie niebieski kolor.Czy może to być artefakt pochodzący z Cywilizacji Cyklopów
    albo Anunakich,czy też z okresu Słowiańskiej Atlantydy(albo inaczej,Morskiej Atlantydy),czy też może
    cywilizacji Południowej Atlantydy,czyli Miu?
    Czy to jest arcydzieło natury?Czy granit wietrzeje w taki sposób?Jeśli to granit.
    Czy rzeczywiście zostanie to kiedyś wyjaśnione?Fajna ciekawostka.
    expianetadidio.blogspot.com/2010/09/angelo-pitoni-e-la-sky-stone.html
    www.youtube.com/watch?v=3-Q9oZwcp6g
    :)

    OdpowiedzUsuń