niedziela, 30 listopada 2014

Jak brzmiał tekst przysiegi Armii Krajowej...

W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia(...)


Każda armia czy grupa bojowa potrzebuje odpowiedniej przysięgi. Rytuału, podczas którego zwykły cywil staje się pełnoprawnym żołnierzem i deklaruje posłuszność przełożonemu, oddaną walkę w imię ojczyzny i służbę rodakom. Cały rytuał, a w szczególności słowa wypowiadanej przysięgi odciskają piętno w psychice na całe życie. Nierzadko weterani AK, opowiadając o swoich przeżyciach okresu wojny, ze łzami w oczach powracają do słów wypowiadanych na baczność z podniesionymi palcami...

Ochotnicy do walk w powstaniu warszawskim składają przysięgę
Pierwszą wersję przysięgi Armii Krajowej, rząd RP na uchodźstwie w Londynie zatwierdził w styczniu 1942 roku-jeszcze przed przemianowaniem ZWZ na AK (14 lutego 1942 roku). Była to przysięga dla wszystkich Polaków walczących na terenie okupowanego kraju w konspiracji. Złożenie przysięgi było jednym z podstawowych kroków do wejścia w świat podziemnej Polski. Obowiązywała zarówno zwykłych żołnierzy, jak i wyższych rangą oficerów. Odbierali ją bezpośrednio przełożeni. Ze względu na bezpieczeństwo żołnierzy konspiracji, nie formalizowano nadmiernie aktu przysięgi i nie praktykowano przysięgi zbiorowej...

Obowiązek złożenia konspiracyjnej przysięgi spoczywał również na oficerach i żołnierzach zawodowych, którzy przed wojną przysięgali na podstawie roty z 1932 roku, wprowadzonej przez Prezydenta RP w rozporządzeniu o służbie wojskowej...

Pierwsza wersja z 1942 roku prowadzona przez Prezydenta na uchodźstwie brzmiała następująco:

Przysięgający:
W obliczu Boga Wszechmogącego – i Najświętszej Marii, Królowej Korony Polskiej – kładę rękę na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam, że będę wiernie i nieugięcie stać na straży honoru Polski i o wyzwolenie jej z niewoli walczyć będę zawsze ze wszystkich sił moich, aż do ofiary z mego życia. Wszelkim rozkazom będę posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało.

Przyjmujący odpowiadał na to:
 Przyjmuję cię w szeregi żołnierzy Wolności. Obowiązkiem twoim będzie wlaczyć z bronią w ręku o odzyskanie Ojczyzny. Zwycięstwo będzie twoją nagrodą, zdrada będzie ukarana śmiercią.

Składanie przysięgi

12 grudnia 1942 roku, dowódca Armii Krajowej generał „Grot" Rowecki, rozkazem  nr 73/1942 wprowadził nieznaczne zmiany w tekście przysięgi przytoczonej powyżej. Zostały one oczywiście zaakceptowane przez naczelnego wodza. Chodziło głównie o wprowadzenie do tekstu roty samej nazwy Armii Krajowej, której wcześniej nie było. Zastosowano też kilka poprawek językowych, Po zmianach przysięga  prezentowała się następująco:

 Przysięgający:

W obliczu Boga Wszechmogącego
i Najświętszej Marii Panny, Królowej Korony Polskiej,
kładę swe ręce na ten Święty Krzyż,
znak Męki i Zbawienia,
i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej
Rzeczpospolitej Polskiej,
stać nieugięcie na straży Jej honoru
i o wyzwolenie Jej z niewoli
walczyć ze wszystkich sił
– aż do ofiary życia mego.
Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej
i rozkazom Naczelnego Wodza
oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej
będę bezwzględnie posłuszny,
a tajemnicy niezłomnie dochowam,
cokolwiek by mnie spotkać miało.
Tak mi dopomóż Bóg!
 
Przyjmujący odpowiadał:

Przyjmuję Cię w szeregi Armii Polskiej,
walczącej z wrogiem w konspiracji
o wyzwolenie Ojczyzny.
Twym obowiązkiem będzie walczyć
z bronią w ręku.
Zwycięstwo będzie Twoją nagrodą,
zdrada karana jest śmiercią!


Składanie przysięgi podczas powstania warszawskiego-rekonstrukcja, Mokotów 

8 komentarzy:

  1. Czyli treść roty automatycznie wyznaczał jedyne możliwe do zaakceptowania przekonania religijno-światopoglądowe rekruta do AK... Ciekawie wpisuje się to w wyłaniający się czasem z mroków historii wizerunku AK, który nie jest tak romantyczny w rzeczywistości, jak niektórzy by go chcieli widzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy to mylą realia współczesne z tymi sprzed 70+ lat. Kwestia ateizmu w ogóle nie wypływała. Byli, i owszem, w AK różnowiercy i od nich przysięgę odbierając opuszczano fragment o Maryi (dlatego w przytoczonym tekście jest między myślnikami).

      Usuń
  2. = Chwała Armii Krajowej =

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy artykuł o przysiędze Armii Krajowej. Szkoda tylko, że tak potraktowano tych wspaniałych Bohaterów

    OdpowiedzUsuń
  4. tekst przysięgi jest zgodny z dewizą Wojska Polskiego, która też powinna być wyryta w sercu każdego Polaka "Bóg Honor Ojczyzna". Trzy najważniejsze, ale nie równoważne, wartości, których kolejność nie jest przypadkowa. Jestem dumna z tego, że jestem Polką. Kiedyś zapytałam sama siebie, jakiej innej narodowości chciałabym być. Tylko Polką.... bo kocham swój kraj z całego serca; ten grajdół, zaścianek Europy czy jakkolwiek ktoś chciałby nazwać moją ojczyznę.
    W piosence Kaczmarskiego "Pan Wołodyjowski" jest taki fragment "Do nieba jest najbliżej - z Polski".

    Do nieba naprawdę jest najbliżej z Polski .... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam 45 lat i po przeczytaniu łzy w oczach, jakie to niemęskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemęska jest tchórzliwość ale nie wzruszenie.

      Usuń
  6. Sprostowanie. Otóż dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” po raz pierwszy pojawia się na sztandarach oddziałów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej z 15 października 1943 r. Do tego czasu w Wojsku Polskim obowiązywała dewiza „Honor Ojczyzna” oficjalnie wprowadzona ustawą z dnia 1 sierpnia 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej.

    OdpowiedzUsuń